Informacje
 Pamiętnik z planu
   Listopad 2007
   Październik 2007
   Wrzesień 2007
   Sierpień 2007
 Galeria
 Video
 Tajemniczy Świat  Twierdzy Szyfrów
 Media o serialu
 Komentarze

Data publikacji: 09.08.2007, 22:23
Dzień pierwszy

Początek maja 2005 roku. Spotkanie w gabinecie dyrektora I Programu TVP. Dyrektor Maciej Grzywaczewski i jego zastępca Piotr Dejmek mierzą mnie wzrokiem pełnym niezrozumienia. Nie jestem ich pracownikiem, gdyż oni odpowiadają za program, a nie mają wpływu na ludzi, którzy ten program tworzą. Ja jestem pracownikiem Agencji Produkcji Audycji Telewizyjnych.

- Naprawdę chce pan odejść z telewizji? Dlaczego? - pyta Grzywaczewski.

- Powiem tak: przez dziewięć miesięcy walczyłem o to, aby mój zespół Sensacji XX wieku dostał komputer i drukarkę. Ta, którą mamy to HP 4L, czyli teoretycznie drukuje 4 strony na minutę, ale kartki trzeba wtykać ręcznie, więc przepustowość spada. O faks już nie walczę, bo przyniosłem z domu.

Dejmek uśmiecha się.

- Co za problem. W telewizji są tony tego sprzętu! - pyta Grzywaczewski, nieco zdezorientowany, jakby podejrzewał mnie o kpiny.

- Ano taki, że przez dziewięć miesięcy usiłuję wytłumaczyć, że zespół, który co miesiąc przygotowuje widowisko historyczne Sensacje XX wieku powinien mieć drukarkę. Bezskutecznie.

Dejmek mruczy coś pod nosem. Nie słyszę, ale się domyślam się, że to o pani dyrektor APAT

- Pana decyzja jest nieodwołalna? - pyta Grzywaczewski.

- Dziewięć miesięcy rozmów na temat komputera to tylko kropla. Powodów jest jeszcze sto.

- Nie mam możliwości, aby pana zatrzymać - mówi Grzywaczewski. - Niech pan pozostanie w telewizji jako niezależny producent. Pana książka  "Twierdza szyfrów" bardzo mi się spodobała. Uważam, że to świetny materiał na serial. Zgadza się pan na stworzenie takiego serialu?

Grzywaczewski i Dejmek przez lata, zanim przyszli do telewizji byli niezależnymi producentami. Wiedzą co mówią. Dlatego odpowiadam:

- Tak

- Trzynaście odcinków.

- Cholera, dużo!

I tak to się zaczęło. Wykonałem skok do głębokiej wody. Wiedziałem, że bardzo szybko muszę zgromadzić zespół, od którego będzie zależał sukces tego filmu: aktorzy, scenograf, reżyser, kierownik produkcji, operator, kostiumograf. Musiałem tych ludzi znaleźć i przekonać ich do współpracy ze mną. Zacząłem od reżysera.

 

Komentarze
Autor: tatus325
Dodany: 19.08.2007, 21:16
Szkoda ze jeszcze nikt nie wpadl na to zeby nakrecic dobrego widowiska batalistycznego(filmu??) o Monte Casino i Powstaniu Warszawskim(moze Pan Panie Boguslawie?)P.S.przydaloby sie tez w koncu opisac prawde o Westerplatte
Autor: BW
Dodany: 17.08.2007, 10:42
Nie tylko zastanawiałem się, ale uważam, że filmy o wielkich polskich bitwach to obowiązek np TVP wobec Polaków. Zrobiłem "Sensacje" o Mokrej, Bzurze, Westerplatte. Tylko tyle mogłem.
Autor: hexuss
Dodany: 11.08.2007, 20:38
czy nie zastanawiał się pan nad nową wersją Westerplatte np. na podstawie
pana zapewne aktualnej wiedzy, jak i powstałej ostatnio książki pana mariusza borowiaka
Autor: Shogun
Dodany: 10.08.2007, 10:58
uwielbiam takie blogi i co bylo dalej?
Autor: Krystian
Dodany: 10.08.2007, 01:06
Przyjemnie się czyta Pański pamiętnik.
Woda, do której Pan skoczył, nie była aż tak głęboka, przecież miał Pan duże doświadczenie wyciągnięte z pracy nad odcinkami "Sensacji XX wieku". Nie ważne jednak jak głęboka była woda, ale to, że okazał się Pan bardzo dobrym pływakiem. To co można zobaczyć w reklamach wprost zachyca. Pozdrawiam.
Autor: Ola
Dodany: 09.08.2007, 22:53
No i jest pamietnik, super sie czyta. Moze ten opis Pana doswiadczen z okresu realizacji serialu kiedys uda sie przelozyc na Sensacje XXI wieku? Pozdrawiam.
Dodaj swój komentarz

Twoje imię:

Twój email:

Powered by Sebipol Copyright © 2007 Bogusław Wołoszański