Kategorie
   Plany, osiągnięcia, niepowodzenia
   Serial
   Czasy współczesne
   Materiały powojenne
   Materiały wojenne
   znowu powrót
 
 Archiwum
   Sierpień 2010
   Sierpień 2009
   Grudzień 2008
   Czerwiec 2008
   Kwiecień 2008
   Luty 2008
   Styczeń 2008
   Grudzień 2007
   Listopad 2007
   Październik 2007
   Wrzesień 2007
   Sierpień 2007
   Lipiec 2007
   Czerwiec 2007
Data publikacji: 08.08.2007, 01:14
Szczerbate koszmary

Na łamach bloga rozwinęła się dyskusja o pewnej pięknej Góralce, która pojawia się i znika w snach moich Przyjaciół. Uznałem, że zniknięcie tej Pięknej Istoty jest szczególnie niepokojące, gdyż pozostawia miejsce dla "Szczerbatego Koszmaru" . Dlaczego szczerbatego, czyli częściowo bezzębnego?  Otóż w moim dzieciństwie (pięknym poza tym wspomnieniem) przewijał się taki szczerbaty chłopak, , paskudny, haniebnej postury, podstępny i złośliwy. Chętnie przyjmowal zaproszenia na uroczystości (był nadzwyczaj skąpy, a gdy mógł zaoszczędzić złotówkę na koszt innego człowieka robił to z bezwzględnością godną miliona), a potem zaczynał jątrzyć, plotkować i obmawiać gospodarzy, którzy go zaprosili i nakarmili, kierując się litością wobec jego ohydy. Nie dość tego. Obmierzłość jego wątłej postaci nie nadążała za obmierzłoscią charakteru. Nie darmowe kanapki syciły go lecz  wyrządzanie zła innym. Ów szczerbaty odnosił szczególną radość, gdy udało mu się kopnąć kogoś przechodzącego. Im boleśniej kopnął w kostkę tym większą radosć przeżywał. Aż oficjalne przyzwolenie na nienawiść pozwoliło rozwinąć mu skrzydła. Niestety, życie płata figle: w szczycie sukcesów dokopywania odkrył  swą odmienność seksualną. I tu dochodzimy do Góralki, która  dla niego pozostała postacią z inego wymiaru. Apeluję, do Ciebie Hart, i do Ciebie Akagi, i do Ciebie Lejtnacie: zawieście swe swary o piękną Góralkę.  Spróbujmy ratować szczerbatych, oni naprawdę potrzebują pomocy.

Komentarze
Autor: Jacek
Dodany: 10.08.2007, 10:09
> Nie, Jacku, to był kot - wczytaj sie
> uważnie, Hartowi nie chodzi o A.H. :))))

Ok, przeczytalem jeszcze raz i juz kumam... Zmylila mnie pierwsza czesc jego postu ;-)
Autor: Krystian
Dodany: 08.08.2007, 18:12
>> W rojeniach koszmarnego snu zobaczyłem
>> ponure wnętrze schronu , w którym oszalały
>> dyktaotor najpierw zastrzelił swego kota,
>> później żonę , a na końcu sam stracił życie

> Gwoli scislosci: Czy to nie byl PIES?

Tak to był pies, chyba że jest to analogia do innego populisty, rządącego teraz w innym "wesołym" kraju.

Wracając do snów to mnie podobnie jak poprzednikowi rzadko się śni cokolwiek. W dzieciństwie słysząc kolegów, którzy opowiadali swoje sny cieszyłem sie z tego, ale teraz wolałbym śnić. Może na dziesięć przyjemnych przypadałby ten jeden zły, ale przecież miałbym te dziesięć. Piękne sny też można pamiętać przez całe życie.
Autor: Jacek akagi Haber
Dodany: 08.08.2007, 18:11
Nie, Jacku, to był kot - wczytaj sie uważnie, Hartowi nie chodzi o A.H. :))))

Apel powyższy traktuje nadwyraz poważnie - sprawa jest pilna, Góralki zagrożone a szczerbate zjawy trzeba leczyć.
Zajmiemy sie tym.

BTW - Szefie, może jakiś przedpremierowy pokaz "Twierdzy Szyfrów" dla starej (tu myśle o Harcie) gwardii ( tu myśle o wszystkich innych) oraz niektórych członków grup rekonstrukcyjnych, którzy zagarali w filmie? Składam prośby uniżone....
Okazji jest co nie miara....

pozdrawiam

JaH
Autor: Jacek
Dodany: 08.08.2007, 12:40
> W rojeniach koszmarnego snu zobaczyłem
> ponure wnętrze schronu , w którym oszalały
> dyktaotor najpierw zastrzelił swego kota,
> później żonę , a na końcu sam stracił życie

Gwoli scislosci: Czy to nie byl PIES?

A zreszta... co to ma za znaczenie...? Mnie sie na szczescie nic nie sni - i dzieki Bogu. Wole, zeby mi sie nic nie snilo w ogole niz zeby na 10 przyjemnych snow przypadal 1 taki, ktory sie pamieta przez cale zycie (a tez mam takie sny z dziecinstwa, ktore pamietam do dzisiaj... :-( ).

Na pohybel snom!
Autor: Tomek "SR"
Dodany: 08.08.2007, 12:04
A mnie na przykład śniło się dzisiaj, że wygrałem 150tys. euro (cholera, ale ta torba z kasą była ciężka :) Do samego końca myślałem, ze to real, ale oczywiście - obudziłem się i.... na koncie bankowym mam mniej niż 150tys. euro...

Parę dni temu z kolei w czasie snu wypadły mi wszystkie zęby, a to podobno nie jest dobry znak :(
Autor: Hartmann
Dodany: 08.08.2007, 06:56
Po zamęcie Wielkiej Wojny /tak wtedy nazywano I szą wojnę Światową / i nastaniu haosu spowodowanego luką po monarchii , której nie umiano niczym zastąpić , w lukę tą próbowali komuniści wepchać swoją idee . Ci którzy mogli i mieli na ten cel środki wykreowali niejakiego A.H , coby się owych komunistów pozbył , planując później pozbycie się owego A.H. Niestety A.H nie miał wielkiego zamiaru odchodzić dobrowolnie i obstawiwszy się armią różnego rodzaju czeladków od rzeźnika i inkszych fryzjerów z łaski Pańskiej tolerował tych co to go wynieśli na piedestał . W pewnym wesołym kraju , gdzie nie wypadało upychać dziury faszystami , zapchano dziure populistami , ale ci nawet nie zamierzali udawać że tolerują tych co ich wynieśli na piedestał .
I co ?????? , zbudziłem się zlany zimnym potem - i wcale nie śniły mi się żadne tancerki , Góralki , czy Pomorzanki .
W rojeniach koszmarnego snu zobaczyłem ponure wnętrze schronu , w którym oszalały dyktaotor najpierw zastrzelił swego kota , później żonę , a na końcu sam stracił życie zastrzelony z litości przez adiutanta , gdyż sam bał się to zrobić .
Morał tej opowiastki .
Ludzie - śnijcie o przyjemnych wydarzeniach , bo jak się Wam przyśni to co Bogdanowi , czy mnie , to rano nie będzie już tak wesoło
Dodaj swój komentarz

Twoje imię:

Twój email:

Powered by Sebipol Copyright © 2007 Bogusław Wołoszański