Data publikacji: 07.09.2007, 22:47
Oceny
Oceny
Serial już żyje. Uważam, że pierwszy odcinek był najsłabszy, potem już będzie coraz ciekawiej (tak się zdarza). Bardzo mi zależy na Waszych ocenach. Zauważyłem, że rozbiegają się po różnych miejscach strony (ach, jaka duża!). Dlatego, proszę, wpisujcie Wasze uwagi (nawet najbardziej brutalne, byle nie szczerbate) tutaj.
Autor: Marcin
Dodany: 29.09.2007, 22:48
4) Efekty specjalne: dla mnie rewelacja! Owszem, samoloty wyglądają jak komputerowe, ale „Tajemnica...” to produkcja telewizyjna i pod tym kątem efekty nie ustępują nawet niektórym serialom made in USA (efekty na miarę tych z „Battlestar Galactica” to nie są, ale czasem biją na głowę niektóre efekty choćby z takiego „Lost- Zagubieni”). Szczególnie świetnie wyszedł desant rosyjskich komandosów w odcinku 5. Naprawdę – warto w ludzi od efektów komputerowych zainwestować.
5) Kreacje aktorskie: role kobiece to jak dla mnie najmocniejszy punkt tego serialu- panie Gruszka, Stenka, Dereszowska i Buzek wykonały kawał porządnej aktorskiej roboty. Jak dla mnie wszystkie są przekonujące. W szczególności upewniła mnie w tym scena z odcinka drugiego, gdy Anna Maria po raz pierwszy widzi Natalię w restauracji - akcja dzieje się bez dialogu, ale widać że obie postacie zapałały do siebie swoistym dystansem. Natalia widząc u boku Jorga Annę Marię, wyraźnie jest speszona sytuacją, a tymczasem Anna Maria samym tylko spojrzeniem daje jej znać że w sumie dziewczyna nic ją nie obchodzi, i wobec rywalki nie ukrywa że jest osobą Jorga zainteresowana- choć on sam zdaje się tego nie dostrzegać.
- Na plus także role Frycza (który jednak czasem gra dość nierówno- szczególnie w odcinku 5, gdzie niektóre kwestie wypowiada jakby przeczytał je dopiero przed chwilą) i Żaka (brawa, aktor chyba zauważył w tej roli szanse na zerwanie z wizerunkiem Karola Krawczyka i skrzętnie tę szansę wykorzystał)
a. Paweł Małaszyński niestety gra tak sobie, bez szczególnych emocji, bardziej drewniany jest chyba tylko Paweł Deląg. Największym zawodem jest dla mnie kreacja Borysa Szyca- aktor z niego dobry, ale czasem ma się wrażenie że nie może się odnaleźć na planie i ponownie odgrywa tu swoją kreację z Oficera (jako nazista lepiej wypadł w „Ekipie”). Pozostali aktorzy różnie: rola Czernego świetna, podobnie Canarisa która jednak jest zbyt krótka; w scenie w Los Alamos drażni u aktorów teatralna maniera.
b. W tym miejscu chciałbym też pochwalić statystów i reżysera planowego: dzięki nim filmowy plan żyje! Wszystko wokół wygląda naturalnie, a nie jak grupa statystów puszczona na plan i zostawiona sama sobie. Ujęcia w których kamera „podgląda” życie toczące się dookoła bohaterów (jak np. żołnierze na rynku w Leśnej zaczepiający kobietę z wózkiem w odcinku drugim) wyglądają jak wycięte z filmu kinowego, a nie jak nakręcone na użytek serialu.
No i na razie to chyba tyle.
5) Kreacje aktorskie: role kobiece to jak dla mnie najmocniejszy punkt tego serialu- panie Gruszka, Stenka, Dereszowska i Buzek wykonały kawał porządnej aktorskiej roboty. Jak dla mnie wszystkie są przekonujące. W szczególności upewniła mnie w tym scena z odcinka drugiego, gdy Anna Maria po raz pierwszy widzi Natalię w restauracji - akcja dzieje się bez dialogu, ale widać że obie postacie zapałały do siebie swoistym dystansem. Natalia widząc u boku Jorga Annę Marię, wyraźnie jest speszona sytuacją, a tymczasem Anna Maria samym tylko spojrzeniem daje jej znać że w sumie dziewczyna nic ją nie obchodzi, i wobec rywalki nie ukrywa że jest osobą Jorga zainteresowana- choć on sam zdaje się tego nie dostrzegać.
- Na plus także role Frycza (który jednak czasem gra dość nierówno- szczególnie w odcinku 5, gdzie niektóre kwestie wypowiada jakby przeczytał je dopiero przed chwilą) i Żaka (brawa, aktor chyba zauważył w tej roli szanse na zerwanie z wizerunkiem Karola Krawczyka i skrzętnie tę szansę wykorzystał)
a. Paweł Małaszyński niestety gra tak sobie, bez szczególnych emocji, bardziej drewniany jest chyba tylko Paweł Deląg. Największym zawodem jest dla mnie kreacja Borysa Szyca- aktor z niego dobry, ale czasem ma się wrażenie że nie może się odnaleźć na planie i ponownie odgrywa tu swoją kreację z Oficera (jako nazista lepiej wypadł w „Ekipie”). Pozostali aktorzy różnie: rola Czernego świetna, podobnie Canarisa która jednak jest zbyt krótka; w scenie w Los Alamos drażni u aktorów teatralna maniera.
b. W tym miejscu chciałbym też pochwalić statystów i reżysera planowego: dzięki nim filmowy plan żyje! Wszystko wokół wygląda naturalnie, a nie jak grupa statystów puszczona na plan i zostawiona sama sobie. Ujęcia w których kamera „podgląda” życie toczące się dookoła bohaterów (jak np. żołnierze na rynku w Leśnej zaczepiający kobietę z wózkiem w odcinku drugim) wyglądają jak wycięte z filmu kinowego, a nie jak nakręcone na użytek serialu.
No i na razie to chyba tyle.
Autor: Marcin
Dodany: 29.09.2007, 22:42
Cóż, to w zasadzie mój pierwszy wpis na tutaj, pozwolę sobie więc na kilka ogólnych uwag odnoście dotychczasowych widzianych przeze mnie odcinków.
1) Dłużyzny. Oczywiście czas trwania odcinka to tylko jedna z przyczyn ich występowania. Uderzyło mnie w tej sprawie jednak jedno: w jednym z miejsc blogu tłumaczy pan że telewizja żąda 45-minutowych odcinków i nie pozwala nawet na 2-3 minutową tolerancję długości. Tymczasem wielu widzom (w tym i mnie) brakuje w serialu streszczenia "w poprzednich odcinkach" (najlepiej z głosem pana Bogusława jako narratora). A czy to nie byłoby jakiś rozwiązanie? Zaraz po czołówce (albo i przed) umieścić właśnie taki 2-3 minutowy pokaz ze streszczeniem wątków istotnych dla fabuły danego odcinka- rządnie będzie spełnione, a kilka mniej istotnych scen będzie można skrócić o niepotrzebne fragmenty.
2) Powtórzenia (to na co zwrócił uwagę Jacek Szczerba w recenzji serialu w GW)- Często też zdarza się że postacie w serialu ciągle przypominają sobie nawzajem o głównej stawce w grze, co przecież widzowie wiedzą z poprzednich odcinków. W odcinku czwartym jest to np. rozmowa Joanny z Czernym w pałacyku Duxford, która w sumie nie jest zbyt istotna- w żaden sposób nie popycha fabuły do przodu.
Tymczasem pomija się czasem kwestie może mniej podniosłe, ale w sumie ważne dla fabuły, o których widz dowiaduje się już po ich dokonaniu np. w odcinku piątym Jorg przypomina prof. Kunze jakąś wcześniejszą rozmowę (dzięki której Jorg wpadł na pomysł jak złamać algorytm rosyjskiej maszyny produkującej gammy)- tyle tylko że nie było jej w żadnym wcześniejszym odcinku. W odcinku czwartym Czyżykow donosi Zawieniaginowi o meldunku od Kruka- i jest to moment gdy widz po raz pierwszy słyszy coś o tym uśpionym agencie. W związku z tą sceną brakowało mi dialogu (obecnego przecież w książce) gdy Zawieniagin wymusza na NKWDziście aby Kruk nawiązał z nimi kontakt (nieźle by to spuentowało rozmowę o bombie atomowej jaką toczą rosyjscy dowódcy w trzecim odcinku)
3) Zdjęcia - operator spisuje się dobrze- niektóre kadry wyróżniają się naprawdę świetną kompozycją, ale niestety są sceny wyglądające jak z teatru telewizji. Przydałoby się zmienić taśmę na światłoczułą (ale rozumiem że to wówczas większy wydatek) albo/i użyć więcej filtrów (proszę zobaczyć „Ekipę” i sprawdzić jak odpowiednie użycie filtrów wpływa na odbiór całości)
1) Dłużyzny. Oczywiście czas trwania odcinka to tylko jedna z przyczyn ich występowania. Uderzyło mnie w tej sprawie jednak jedno: w jednym z miejsc blogu tłumaczy pan że telewizja żąda 45-minutowych odcinków i nie pozwala nawet na 2-3 minutową tolerancję długości. Tymczasem wielu widzom (w tym i mnie) brakuje w serialu streszczenia "w poprzednich odcinkach" (najlepiej z głosem pana Bogusława jako narratora). A czy to nie byłoby jakiś rozwiązanie? Zaraz po czołówce (albo i przed) umieścić właśnie taki 2-3 minutowy pokaz ze streszczeniem wątków istotnych dla fabuły danego odcinka- rządnie będzie spełnione, a kilka mniej istotnych scen będzie można skrócić o niepotrzebne fragmenty.
2) Powtórzenia (to na co zwrócił uwagę Jacek Szczerba w recenzji serialu w GW)- Często też zdarza się że postacie w serialu ciągle przypominają sobie nawzajem o głównej stawce w grze, co przecież widzowie wiedzą z poprzednich odcinków. W odcinku czwartym jest to np. rozmowa Joanny z Czernym w pałacyku Duxford, która w sumie nie jest zbyt istotna- w żaden sposób nie popycha fabuły do przodu.
Tymczasem pomija się czasem kwestie może mniej podniosłe, ale w sumie ważne dla fabuły, o których widz dowiaduje się już po ich dokonaniu np. w odcinku piątym Jorg przypomina prof. Kunze jakąś wcześniejszą rozmowę (dzięki której Jorg wpadł na pomysł jak złamać algorytm rosyjskiej maszyny produkującej gammy)- tyle tylko że nie było jej w żadnym wcześniejszym odcinku. W odcinku czwartym Czyżykow donosi Zawieniaginowi o meldunku od Kruka- i jest to moment gdy widz po raz pierwszy słyszy coś o tym uśpionym agencie. W związku z tą sceną brakowało mi dialogu (obecnego przecież w książce) gdy Zawieniagin wymusza na NKWDziście aby Kruk nawiązał z nimi kontakt (nieźle by to spuentowało rozmowę o bombie atomowej jaką toczą rosyjscy dowódcy w trzecim odcinku)
3) Zdjęcia - operator spisuje się dobrze- niektóre kadry wyróżniają się naprawdę świetną kompozycją, ale niestety są sceny wyglądające jak z teatru telewizji. Przydałoby się zmienić taśmę na światłoczułą (ale rozumiem że to wówczas większy wydatek) albo/i użyć więcej filtrów (proszę zobaczyć „Ekipę” i sprawdzić jak odpowiednie użycie filtrów wpływa na odbiór całości)
Autor: TomHorn
Dodany: 15.09.2007, 12:06
Wstrzymałem się z dodaniem komentarza do czasu obejrzenia drugiego odcinka. (Po pierwszym byłem nieco rozczarowany). Poprzednie wypowiedzi opisują większość plusów i minusów serialu, także nie będę specjalnie odkrywczy:
• Scenografie – bardzo dobre. Jedyne, co bym zmienił to wygląd samego obrazu – nie znam się na sztuczkach operatorskich, ale zakłada się chyba jakieś filtry na kamerę (lub później w programach do obróbki), by bardziej oddać realizm czasów, jakie opisujemy – a tak wyszło trochę jak teatr telewizji (obraz zbyt klarowny, zbyt sztuczny - za duże podobieństwo to programów Bossa)
• FX – nie ma porównania do pamiętnego smoka z Wiedzmina (to była porażka), jest bardzo dobrze, choć większe zachowanie praw fizyki i osiągów samolotów zdecydowanie podniosłoby realizm tych scen.
• Kostiumy, sprzęt – 5/5 (Gdyby w czasach, gdy kręcono większość polskich produkcji wojennych istniały grupy rekonstrukcyjne, nie musielibyśmy za każdym razem oglądać T34 obłożonych blachami i robiących za Pantery ;))
• Ścieżka dźwiękowa – dla mnie najsłabszy punkt, (choć są tacy, którzy są zachwyceni). Za mdła, prawie niesłyszalna, nie pomaga w budowaniu nastroju, (bo prawie jej nie słychać). Weteran polskich soundtrack’ów, pan Jerzy „Duduś” Matuszkiewicz wciąż w dobrej formie – nie lepkiej było postawić na sprawdzonego konia?
• Aktorzy – dobór bardzo dobry. Czytając książkę, mimowolnie budujemy w wyobraźni portret podstacji, jakie się przewijają. Tu nie ma reguł, dlatego napomknę tylko, że zupełnie inaczej wyobrażałem sobie Beer’a (choć oczekuję, że w dalszych odcinka Borys Szyc rozwinie skrzydła i pokażę, jaką kanalią Beer był; ;)).
• Nie ja jeden zauważyłem, że „Książ” posłużył za scenografię dla obu stron konfliktu (razi, ale nie tak bardzo).
• Akcja, szczególnie w pierwszym odcinku,to zbyt chaotyczna, to zbyt nudnawa.
Tyle na świeżo po drugim odcinku. Aż z ciekawość z powrotem sięgnę po książkę, by przypomnieć sobie kolejność zdarzeń. Czekam z niecierpliwością na następne odcinki.
Pozdrowienia dla Bossa (też mam nadzieję, że to szczucie wszystkich przeciw wszystkim nie długo się skończy).
• Scenografie – bardzo dobre. Jedyne, co bym zmienił to wygląd samego obrazu – nie znam się na sztuczkach operatorskich, ale zakłada się chyba jakieś filtry na kamerę (lub później w programach do obróbki), by bardziej oddać realizm czasów, jakie opisujemy – a tak wyszło trochę jak teatr telewizji (obraz zbyt klarowny, zbyt sztuczny - za duże podobieństwo to programów Bossa)
• FX – nie ma porównania do pamiętnego smoka z Wiedzmina (to była porażka), jest bardzo dobrze, choć większe zachowanie praw fizyki i osiągów samolotów zdecydowanie podniosłoby realizm tych scen.
• Kostiumy, sprzęt – 5/5 (Gdyby w czasach, gdy kręcono większość polskich produkcji wojennych istniały grupy rekonstrukcyjne, nie musielibyśmy za każdym razem oglądać T34 obłożonych blachami i robiących za Pantery ;))
• Ścieżka dźwiękowa – dla mnie najsłabszy punkt, (choć są tacy, którzy są zachwyceni). Za mdła, prawie niesłyszalna, nie pomaga w budowaniu nastroju, (bo prawie jej nie słychać). Weteran polskich soundtrack’ów, pan Jerzy „Duduś” Matuszkiewicz wciąż w dobrej formie – nie lepkiej było postawić na sprawdzonego konia?
• Aktorzy – dobór bardzo dobry. Czytając książkę, mimowolnie budujemy w wyobraźni portret podstacji, jakie się przewijają. Tu nie ma reguł, dlatego napomknę tylko, że zupełnie inaczej wyobrażałem sobie Beer’a (choć oczekuję, że w dalszych odcinka Borys Szyc rozwinie skrzydła i pokażę, jaką kanalią Beer był; ;)).
• Nie ja jeden zauważyłem, że „Książ” posłużył za scenografię dla obu stron konfliktu (razi, ale nie tak bardzo).
• Akcja, szczególnie w pierwszym odcinku,to zbyt chaotyczna, to zbyt nudnawa.
Tyle na świeżo po drugim odcinku. Aż z ciekawość z powrotem sięgnę po książkę, by przypomnieć sobie kolejność zdarzeń. Czekam z niecierpliwością na następne odcinki.
Pozdrowienia dla Bossa (też mam nadzieję, że to szczucie wszystkich przeciw wszystkim nie długo się skończy).
Autor: Patterson
Dodany: 10.09.2007, 15:05
Oglądało się równie przyjemnie co przetokę mózgową na Discovery. Niestety ale gra aktorska leży i kwiczy. A szkoda bo czytając recenzje książki słyszałem same "ochy " i achy". Będzie trzeba więc sięgnąć po dzieło pisane by rozkoszować się całą intrygą. Mam jeszcze nadzieję, że następne odcinki troszkę się "rozchodzą" i aktorzy dadzą wreszcie z siebie wszystko. Na plus mogę dać efekty komputerowe (atak samolotów)wyglądało to naprawdę wiarygodnie i przyjemnie dla oka.
Autor: Paweł
Dodany: 10.09.2007, 10:59
Po obejrzeniu dwóch pierwszych odcinków mogę powiedzieć, że serial mnie nie zawiódł! Świetna gra aktorów (Żak i Frycz to mistrzostwo świata!, Małaszyński w normie), doskonała muzyka, scenariusz wiadomo... Faktycznie w pierwszym odcinku było kilka przydługich scen, ale drugi jest pod tym względem zdecydowanie lepszy! Co do minusów to oczywiście sceny lotnicze (dynamika Ił-2m3 jak współczesnych myśliwców), scena z prezydentem USA (Roosevelt wygląda chyba na zbyt zdrowego jak na marzec 1945 r.), no i Wilhelm Canaris w drugim odcinku (słaba charakteryzacja- aktor wygląda zbyt młodo moim zdaniem). Mimo to jest to nowa jakość w Polsce, brawo!!!
Co do scenariusza chciałbym się dowiedzieć jak mają się tezy zawarte w serialu na temat niemieckiej broni atomowej z książką R. Karlscha?
Pozdrawiam,
Paweł Ponikło
Co do scenariusza chciałbym się dowiedzieć jak mają się tezy zawarte w serialu na temat niemieckiej broni atomowej z książką R. Karlscha?
Pozdrawiam,
Paweł Ponikło
Autor: pothkan
Dodany: 09.09.2007, 22:24
Na Forum Druga Wojna Światowa mamy oddzielny temat o serialu:
http://www.dws.org.pl/viewtopic.php?p=1287387#1287387
Zapras zam.
http://www.dws.org.pl/viewtopic.php?p=1287387#1287387
Zapras zam.
Autor: b.
Dodany: 09.09.2007, 17:47
Po pierwsze gratulacje, a po drugie kilka uwag, najpierw te na plus:
+ podobały mi się niezle dopracowane szczegóły, grupy rekonstrukcyjne i scenograf zrobili niezłą robotę
+ super podkład muzyczny, daje wiele dobrego, buduje napięcie
+ komputerowe naloty wydaje mi się że najlepszej próby
+ ciekawie zrobione, bardzo malownicze zdjęcia, choć zastanawiam się czy nie nazbyt "bajkowe" np. oświetlenie Czochy
Mam kilka uwag powiedzmy że na minus:
- pościg w pierwszej scenie był rzeczywiście troszkę "naiwny"
- czasem miałem wrażenie że to rzeczywiście teatr telewizji
- No i ieszcze jedno wydaje mi sie że kwatera radzieckiego sztabu została umiejscowiona w filmie na zamku Książ! Ten był w rękach niemieckich i odgrywa ważną rolę w książce i filmie. Jestem z Wrocławia i trochę mnie to raziło.(chyba że to nie był Książ, ale nie sądzę)
- A taka uwaga z cyklu czapiania się - to dlaczego samochód Jorga, którym odjechał spod ośrodka kryptologiczngo nie miał zaklejonych świateł:)
Podobnie jak cała reszta widzów jeszcze raz gratuluję i z niecierpliwością czekam na dalsze odcinki i oczywiście kontynuację. Pozdrawiam. B.
+ podobały mi się niezle dopracowane szczegóły, grupy rekonstrukcyjne i scenograf zrobili niezłą robotę
+ super podkład muzyczny, daje wiele dobrego, buduje napięcie
+ komputerowe naloty wydaje mi się że najlepszej próby
+ ciekawie zrobione, bardzo malownicze zdjęcia, choć zastanawiam się czy nie nazbyt "bajkowe" np. oświetlenie Czochy
Mam kilka uwag powiedzmy że na minus:
- pościg w pierwszej scenie był rzeczywiście troszkę "naiwny"
- czasem miałem wrażenie że to rzeczywiście teatr telewizji
- No i ieszcze jedno wydaje mi sie że kwatera radzieckiego sztabu została umiejscowiona w filmie na zamku Książ! Ten był w rękach niemieckich i odgrywa ważną rolę w książce i filmie. Jestem z Wrocławia i trochę mnie to raziło.(chyba że to nie był Książ, ale nie sądzę)
- A taka uwaga z cyklu czapiania się - to dlaczego samochód Jorga, którym odjechał spod ośrodka kryptologiczngo nie miał zaklejonych świateł:)
Podobnie jak cała reszta widzów jeszcze raz gratuluję i z niecierpliwością czekam na dalsze odcinki i oczywiście kontynuację. Pozdrawiam. B.
Autor: robert
Dodany: 08.09.2007, 17:30
Jak na razie - świetnie. Bardzo podobały mi się efektowny atak samolotów na samochód Jorga oraz ostrzał w wodzie kryjącego się w niej uciekiniera. Jak z "Pearl Harbor". Kawał dobrej roboty. Brawo za F/X! Mówcie co chcecie - mnie się podobało! :)
Autor: Joanna
Dodany: 08.09.2007, 15:28
Po Pańskim wytłumaczeniu powyżej rozumiem skąd wzięły się te, rażące co nieco, dłużyzny, ale w sumie odcinek niezły. Dobre zdjęcia, bardzo dobra muzyka i całkiem niezła gra aktorów.Bardzo ładnie zagrana scena Natalii z Jorgiem, rewelacyjny Frycz, natomiast Szyc mało przekonywujący.Może potem pokaże na co Go stać. Mile zaskoczył mnie P.Małaszyński, to faktycznie aktor o dużym potencjale.
Brakuje mi, chociaż minimalnych wstawek w j.niemieckim, rosyjskim czy angielskim.Wiem, brak czasu, funduszy na dodatkowe postsynchrony, ale to bardziej uwiarygoniłoby postacie. Dla młodzieży,która nie zawsze jest obeznana w mundurach, nie zawsze od razu jest czytelne,kto kogo reprezentuje.
Ogólnie, nie czepiając się szczegółów, serial zapowiada się ciekawie i czekam na dalszy ciąg z niecierpliwością.
Brakuje mi, chociaż minimalnych wstawek w j.niemieckim, rosyjskim czy angielskim.Wiem, brak czasu, funduszy na dodatkowe postsynchrony, ale to bardziej uwiarygoniłoby postacie. Dla młodzieży,która nie zawsze jest obeznana w mundurach, nie zawsze od razu jest czytelne,kto kogo reprezentuje.
Ogólnie, nie czepiając się szczegółów, serial zapowiada się ciekawie i czekam na dalszy ciąg z niecierpliwością.
Autor: Konrad
Dodany: 08.09.2007, 12:35
Rozumiem czemu Pan do tego dopuścił ale 1 odcinek powinien być najlepszy, żeby wciągnąć widza. A propos wciągnięcia... Odcinek powinien zakończyć się w takim momencie, że widz umiera z ciekawości co stanie się dalej. W 1 tego nie było. Ogromny plus za muzykę i wybuchy. (nalot widać, że komputerowy a ja wiem dlaczego: SAMOLOTY W UJĘCIACH SĄ ZBYT ZWROTNE tj. mocno skręcają itp. to zabiera realizm bo wiadomo, że takie samoloty nie poruszają się w powietrzu jak piórko. Brawo dla Frycza i Gruszki.
Dłużyły się sceny: (czekanie Cziżykowa przed bramą, czekanie Jorga i słuchanie koncertu Anny Marii, Pobyt Jorga w pokoju. Oglądając 1 odcinek miałem wrażenie, że ktoś chciał z 30-min odcinka wyciągnąć 45-min.
Jednak mimo wszystko gratulacje za to, że udało się zrobić serial z takim małym budżetem (1 odcinek = mieszkanie w Wa-wie).Mam nadzieję, że akcja się rozwinie, ja będę oglądał :)
Dłużyły się sceny: (czekanie Cziżykowa przed bramą, czekanie Jorga i słuchanie koncertu Anny Marii, Pobyt Jorga w pokoju. Oglądając 1 odcinek miałem wrażenie, że ktoś chciał z 30-min odcinka wyciągnąć 45-min.
Jednak mimo wszystko gratulacje za to, że udało się zrobić serial z takim małym budżetem (1 odcinek = mieszkanie w Wa-wie).Mam nadzieję, że akcja się rozwinie, ja będę oglądał :)
Autor: k.
Dodany: 08.09.2007, 11:46
A więc się wtrące a co mi tam spojrzałem trzeźwo na film i albo jestem malo spostrzegawczy albo
-jak dla mnie brak napięcia
-akcja powolna przez zbyt dużo szczegółów
-montaż nie dobry paprze wszystko spowalnia całą akcje filmu i odpowiada za brak napiecia czasem
-dialogi cóż nie wbijają się w pamięć
-fatalna scena pościgu źle zfilmowana i izmontowana nie idzie sie połapać gdzie jest pościg skakanie z kamerą żadnego nowatorskiego podejścia do zrobienia tej sceny
-las kurka nie wiem co robiły te zeschłe liście wiosną na drzewach
-po odpaleniu rakiety tylko kupa dymu powinno się coś zapalić realizm ucierpiał moim zdaniem
-odcinek oglądało się jak teatr tv a nie dobre kino wojenne
-nie nogę powiedzieć nic o tym serialu dosłownie nic ani że jest efektowny ani że głupi jak but ani że wciągający nawet ładnie zrobiony po prostu pustka czegos mi brakuje
-muzyki prawie nie słyszałem
-wnętrza no wiem jak w Polsce sie kręci lepsze od Ogniem i Mieczem ale banalnie sfilmowane jak w teatrze tv
+grupy rekonstrukcyjne i pojazdy naprawdę dobre
+po raz pierwszy widzę nalot komputerowo zrobiony w czymś made in Poland
To moja prywatna opinia widza a nie przepuszczę bo spodziewałem się czegoś takiego jak co najmniej Polska w Ogniu niestety specjaliści zawiedli nie wystarczy mieć jednak dobrej obsady wyszło jak Wiedźmin niestety tym większa porażka że nie robili tego staruszkowie jak dwie polskie super produkcje z których za dużo nie wyszło bo nie było nowatorskiego pojęcia. Na koniec pamiętacie taki film Ciemnoniebieski świat? Tak to było kino wojenne z niczym nie przesadzono wszystko dokładnie zrobione kompozycja piękna zdjęcia wyśmienite dialogi ciekawe i tu nie chodzi o budżet bez połowy pieniędzy które włożono był by pewnie tak samo dobry. Dla czego ja nie mogę nic rodzimego dobrego obejrzeć tak mi jakoś żal niestety.
-jak dla mnie brak napięcia
-akcja powolna przez zbyt dużo szczegółów
-montaż nie dobry paprze wszystko spowalnia całą akcje filmu i odpowiada za brak napiecia czasem
-dialogi cóż nie wbijają się w pamięć
-fatalna scena pościgu źle zfilmowana i izmontowana nie idzie sie połapać gdzie jest pościg skakanie z kamerą żadnego nowatorskiego podejścia do zrobienia tej sceny
-las kurka nie wiem co robiły te zeschłe liście wiosną na drzewach
-po odpaleniu rakiety tylko kupa dymu powinno się coś zapalić realizm ucierpiał moim zdaniem
-odcinek oglądało się jak teatr tv a nie dobre kino wojenne
-nie nogę powiedzieć nic o tym serialu dosłownie nic ani że jest efektowny ani że głupi jak but ani że wciągający nawet ładnie zrobiony po prostu pustka czegos mi brakuje
-muzyki prawie nie słyszałem
-wnętrza no wiem jak w Polsce sie kręci lepsze od Ogniem i Mieczem ale banalnie sfilmowane jak w teatrze tv
+grupy rekonstrukcyjne i pojazdy naprawdę dobre
+po raz pierwszy widzę nalot komputerowo zrobiony w czymś made in Poland
To moja prywatna opinia widza a nie przepuszczę bo spodziewałem się czegoś takiego jak co najmniej Polska w Ogniu niestety specjaliści zawiedli nie wystarczy mieć jednak dobrej obsady wyszło jak Wiedźmin niestety tym większa porażka że nie robili tego staruszkowie jak dwie polskie super produkcje z których za dużo nie wyszło bo nie było nowatorskiego pojęcia. Na koniec pamiętacie taki film Ciemnoniebieski świat? Tak to było kino wojenne z niczym nie przesadzono wszystko dokładnie zrobione kompozycja piękna zdjęcia wyśmienite dialogi ciekawe i tu nie chodzi o budżet bez połowy pieniędzy które włożono był by pewnie tak samo dobry. Dla czego ja nie mogę nic rodzimego dobrego obejrzeć tak mi jakoś żal niestety.
Autor: Tomasz
Dodany: 08.09.2007, 11:10
Z "wypiekami na twarzy" czytałem Pańską książkę! Bardzo jestem ciekaw serialu. Mam nadzieję, że bedzie jej dorównywał...choć istotnie pierwszy odcinek nie zapowiada jakichś szczególnych emocji. Wierzę jednak, że to tylko intro!
Autor: Adam
Dodany: 08.09.2007, 10:23
Nie będę kłamał spodziewałem się,że będzie trochę więcej akcji w 1 odcinku.(ale i tak mi się podobał)Obejrzałem na ITVP drugi i uważam że serial się powoli rozkręca.
Autor: agnieszka z GB
Dodany: 08.09.2007, 09:45
dopiero dzis moglam obejzec odcinek...i musze przyznac ze mi sie podoba, czekam na dalszy rozwoj akcji a jak znam siebie to juz dzis obejze drugi odcinek na necie hi hi, jedno co mnie nie za bardzo podchodzi jak juz kiedys mowilam watek Jorga i Natali, moze dlatego ze to ksiazka rozbudzila moja wyobraznie i az taka zmiana sytuacji troche mnie razi...a usmiech Jorga na koncu super...moze uwagi tez by sie znalazy ale na to poczekam troche dluzej...pozdrawiam i czekam z niecierpliwoscia na dalsze odcinki..
Autor: Maria
Dodany: 08.09.2007, 08:54
No, fajny. Kręcony trochę w stylu "sensacji", tylko wychodzącego Bossa brakowało:( Serial zapowiada się świetnie! Z niecierpliwością czekam na kolejne odcinki.
Autor: Frank Horrigan
Dodany: 08.09.2007, 05:27
Pierwszy odcienek srednio, zawsze tak jest, nie ma sie czym narazie przejmowac ;).
Muzyka, na bardzo dobra, szczegolnie przypadlo mi do gustu soundtrack, tylko wlasnie szkoda ze intro bylo w tak slabej jakosci. Mozna bylo pixele policzyc :/.
Zakonczenie pierwszego odcinka ciekawe i smieszne (chodzi wlasnie o ten usmiech w lustrze, pozytywnie), mozna bylo odczuc ze Jorg da popalic :D. Tylko szkoda ze nie bylo innego rozwiazania z niemieckimi czy rosyjskimi dialogami. Toroszke mnie to wlasnie razi ze nie bylo tego akcentu.
Zresztad trudno aby w filmie gdzie poslkich dialogow jest prawie tyle samo co niemickich byly caly czas napisy :).
Pozdrawiam i czekam z niecierpliwoscia na audiobook :D
Muzyka, na bardzo dobra, szczegolnie przypadlo mi do gustu soundtrack, tylko wlasnie szkoda ze intro bylo w tak slabej jakosci. Mozna bylo pixele policzyc :/.
Zakonczenie pierwszego odcinka ciekawe i smieszne (chodzi wlasnie o ten usmiech w lustrze, pozytywnie), mozna bylo odczuc ze Jorg da popalic :D. Tylko szkoda ze nie bylo innego rozwiazania z niemieckimi czy rosyjskimi dialogami. Toroszke mnie to wlasnie razi ze nie bylo tego akcentu.
Zresztad trudno aby w filmie gdzie poslkich dialogow jest prawie tyle samo co niemickich byly caly czas napisy :).
Pozdrawiam i czekam z niecierpliwoscia na audiobook :D
Autor: Michał
Dodany: 08.09.2007, 03:52
Serial pozytywnie mnie zaskoczył odpowiednio dobrana muzyka,teksty przemówień Adolfa Hitlera w radiu czy orginalne plakaty na ścianach, szczególnie podobały mi się sceny batalistyczne (te pociśki świdrujące w wodzie) powiedział bym że sceny podobne do szeregowca ryana lądowania w normandii, oraz ciekawe zdjęcia z kamery umieszczonej w samochodzie podczas pościgu dają wrażenie uczestnicta w akcji. Duży szacunek dla twórców efektów specjalnych! ale mam także jedną uwagę mogło by być troszkę więcej języka niemieckiego to by dawało więcej autentyczności np. gdy strażnik prosi o dokumęty w języku miemieckim o wiele lepiej by brzmiało, ale ogólne wrażenie jak najbardziej pozytywne! pozdrawiam
Autor: MzG
Dodany: 08.09.2007, 01:36
Musi być najsłabszy: takie są prawa serialu... w pierwszym odcinku widz musi się oswoić z bohaterami i scenografią, na akcję więc siłą rzeczy jest mniej miejsca... ale akcja była :)
Gdzieś już napisałem: 3 najsilniejsze punkty, to dialogi oraz scenografia i zdjęcia (nie wiem, co zarejestrowała kamera, a co dodano komputerowo...)
A czepiłbym się niektórych dłużyzn (mniej istotne) i być może kilku nadmiarowych scen wprowadzających więcej zamętu niż wyjaśnienia :) Tyle jeśli chodzi o pierwsze wrażenia.
Gdzieś już napisałem: 3 najsilniejsze punkty, to dialogi oraz scenografia i zdjęcia (nie wiem, co zarejestrowała kamera, a co dodano komputerowo...)
A czepiłbym się niektórych dłużyzn (mniej istotne) i być może kilku nadmiarowych scen wprowadzających więcej zamętu niż wyjaśnienia :) Tyle jeśli chodzi o pierwsze wrażenia.
Autor: RADEK
Dodany: 08.09.2007, 00:07
Witam!
Obejrzałem dzis pierwszy odcinek z wielką uwagą.Podobał mi się,choc musze przyznac,że oczekiwałem więcej dynamicznej akcji.Ale czuje ,ze serial sie rozkręci.Pozdrawiam.
Obejrzałem dzis pierwszy odcinek z wielką uwagą.Podobał mi się,choc musze przyznac,że oczekiwałem więcej dynamicznej akcji.Ale czuje ,ze serial sie rozkręci.Pozdrawiam.
Autor: Mix
Dodany: 07.09.2007, 23:50
Niestety po pierwszym odcinku duże rozczarowanie. Myślałem, że będzie mocnym wejściem w następne. Początek chaotyczny z przeskakiwaniem z miejsca na miejsce by zakończyć bardzo długą i nudną sceną rozpakowującego się i myślącego Jorga.
A poza tym uważny obserwator zauważy na drugim planie osoby strazników, którzy np w jednym miejscu są na warcie przed zamkiem, by zaraz potem niemal w tym samym czasie być w środku też na warcie.
Mam nadzieję, że następne odcinki będą bardziej emocjonujące i przez to wciągające.
P.S. Wolałem z trailera pojawiające się napisy z tytułem filmu (bardziej zbliżone do ówczesnej maszyny deszyfrujacej) niż w obecnej czołówce (elektoniczne).
A poza tym uważny obserwator zauważy na drugim planie osoby strazników, którzy np w jednym miejscu są na warcie przed zamkiem, by zaraz potem niemal w tym samym czasie być w środku też na warcie.
Mam nadzieję, że następne odcinki będą bardziej emocjonujące i przez to wciągające.
P.S. Wolałem z trailera pojawiające się napisy z tytułem filmu (bardziej zbliżone do ówczesnej maszyny deszyfrujacej) niż w obecnej czołówce (elektoniczne).
Autor: Bartosz
Dodany: 07.09.2007, 23:23
A film - już pisałem po premierze w Lubomierzu: Rewelacja przez duże "R"!!!
Autor: Bartosz
Dodany: 07.09.2007, 23:20
Do Łukasza: Radzę nagrywać kolejne odcinki. Ja tak bynajmniej postępuję - choćby na kasecie video. Wtedy będziesz mógł wrócić do filmu w każdej chwili.
Autor: JOANNA
Dodany: 07.09.2007, 23:04
mogę tylko napisać SUPER I BOMBA
Autor: Irek- "Irek 66"
Dodany: 07.09.2007, 22:59
Film jest świetny!!!. Spełnił moje oczekiwania.Czekam na dalsze odcinki!!!.Pozdrawiam!!!.
Autor: SmoothRider
Dodany: 07.09.2007, 22:56
Dla porządku wkleję zatem to, co napisałem gdzieś niżej:
"Bossie!
Powiem tylko: BOMBA!!!
Ogromnie dziękuję! Panu, całej Ekipie oraz Aktorom. Za wszystko.
A ostatnia scena i uśmiech Jorga - mistrzostwo! :)"
:)
"Bossie!
Powiem tylko: BOMBA!!!
Ogromnie dziękuję! Panu, całej Ekipie oraz Aktorom. Za wszystko.
A ostatnia scena i uśmiech Jorga - mistrzostwo! :)"
:)
Autor: Łukasz
Dodany: 07.09.2007, 22:53
Jeśli to był najsłabszy odcinek to jakie są kolejne !?:) Mam nadzie że serial wyjdzie kiedyś na dvd, bo żal widzieć go tylko raz.
