Kategorie
   Plany, osiągnięcia, niepowodzenia
   Serial
   Czasy współczesne
   Materiały powojenne
   Materiały wojenne
   znowu powrót
 
 Archiwum
   Wrzesień 2010
   Sierpień 2010
   Sierpień 2009
   Grudzień 2008
   Czerwiec 2008
   Kwiecień 2008
   Luty 2008
   Styczeń 2008
   Grudzień 2007
   Listopad 2007
   Październik 2007
   Wrzesień 2007
   Sierpień 2007
   Lipiec 2007
   Czerwiec 2007
Data publikacji: 27.11.2007, 10:42
Do Frantiska

Przeczytałem wpis dokonany przez Frantiska Kocha, czeskiego przedsiębiorcę, który prowadzi firmę wynajmującą stare pojazdy (w tym transportery opancerzone i czołgi) oraz zabytkową broń. Poznaliśmy się na polu bitwy pod Sochaczewem, czyli w czasie rekonstrukcji Bzury. To wspaniały człowiek, który łączy czeską rzetelność z miłością do zabytkowych przedmiotów i elastycznością nowoczesnego przedsiębiorcy. Wielokrotnie przyjeżdżał na plan "Twierdzy" dowożąc unikatowe samochody osobowe, transportery opancerzone, działa i karabiny (niestety budżet filmu uniemożliwiał  pełne wykorzystanie możliwości firmy Frantiska). Jego wejście do naszego filmu miało jeszcze tę zaletę, że uławiło mi negocjowanie cen (czyli ich znaczne obniżenie) z polskimi dostawcami zabytkowych pojazdów. Ostatnio Frantisek pracował w Afryce przy produkcji filmu o Tobruku, co u mnie wywołało przykre refleksje: Czesi znajdują pieniądze na pokazywanie swojej historii, a my nie, choć nie trzeba mówić jak  wiele wspaniałych bitew toczyli polscy żołnierze, choćby  Mokra, Falaise i cały szlak dywizji Maczka, Monte Cassino,  straszne bliźniaki (no,no) na Morzu Śródziemnym, lotnicy w Anglii i Afryce.  A wojna polsko-bolszewicka? Oczywiście myślę o bitwach zwycięskich lub prawie-zwycięskich jak Mokra. Oj, dużo tego. A warto pokazywać, że Polacy nie tylko przegrywali. W wiadomości od Frantiska znalazłem jednak optymistyczną uwagę: czescy realizatorzy filmu o Tobruku wspomną o polskich żołnierzach. W świetnym filmie "Ciemnoniebieski świat" też pokazano polskich lotników, jak jeżdżą na rowerach. Dobre i to, skoro nas na to nie stać.

Cieszy mnie jednak, że Frantisek wrócił już do domu i gotów jest do dalszej współpracy

Komentarze
Autor: Milosz [IP: 86.27.81.152]
Dodany: 12.06.2008, 11:09
Panie Boguslawie, mam takie male pytanie na marginesie "Twierdzy", dlaczego w filmie nie zadbano o jezyk niemiecki u Niemcow, ja wiem, ze tutaj jest ciezej - bo praktycznie cala czesc historii dzieje sie wsrod "okolicznosci przyrody" zlokalizowanych w III Rzeszy ale kiedys polskie kino staralo sie w ten sposob pokazywac wojenna rzeczywistosc, powodowalo to tez jasne rozdzielenie bohaterow i ich tozsamosci, ciezko sie oglada SS-manow mowiacych po polsku, mialem tez pare uwag co do epizodu komandosow - porusanie sie w lesie, dosyc przypadkowe ruchy zolnierzy, ale calosc moge podsumowac jedynie wielkimi gratulacjami, 2 lyzeczki dziegciu powyzej prosze potraktowac tylko jako przejaw troski czlowieka zainteresowanego
Autor: Michal Dublin [IP: 212.122.223.68]
Dodany: 03.01.2008, 04:10
Panie Boguslawie, a mozeby tak odrzucil Pan na chwile kulture, morale, poczucie smaku, maniery i przedstawil nam widowisko Goebbels'i IV RP i ich ubeckie metody? Pozdrawiam
Autor: Lechu [IP: 83.21.69.240]
Dodany: 30.12.2007, 11:30
Usłyszałem w Zetce kiedyś audycje o wojnie w Wietnamie tak tutaj trafiłem ;)

Co do polskich zwycięstw proponowałbym sfilmować ,,Dywizjon 303" chyba nie ma lepszego tematu ( i bardziej pasującego pod Hollywood ) do pokazania polskich zwycięstw. W sumie nie wiem czy była druga taka jednostka lotnicza podczas drugiej wojny co tak zaważyłaby nad jej przebiegiem.
Autor: Marek [IP: 77.114.99.220]
Dodany: 07.12.2007, 12:49
W takich kadrach sprzetu duzo do powiedzenia ma operator kamery i rezyser niestety to oni nadaja charakter i klimat filmu w scenariuszu sa tylko ogolne zarysy scen a cala ekspozycja i forma zalezy od tych dwoch osob Ale przy filmie fabularnym raczej zwraca sie uwage na ogola tresc a koszty sa duze bo niestety taki sprzet jest drogi a w niektorych przypadkach kolekcjonerski wrecz i to rozni nas od amerykanskiego filmu ktory nie zwraca uwagi na szczegoly i robi to czasam wrecz film smieszny ja uwazam ze tu chodzi tresc a taki sprzet to dbalosc o szczegoly historyczne dlatego pisalem ze trzeba naprawde pasjonata histori takiego jakim jest pan Boguslaw
Autor: Blok [IP: 83.31.93.226]
Dodany: 06.12.2007, 18:43
Chyba mnie nie zrozumiałeś Marku. Skoro pan BW podkresla udział sprzętu pana Frantiszka w tym filmie, którego wypozyczenie kosztowało niemało pieniędzy to warto było go pokazać. Własnie pokazać dynamicznie w jadącym konwoju dla podkreslenia charakteru i klimatu tego filmu !!!! A ile czasu pokazano i jak wiele osób zauważyło działko plot na ciężarówce???? To są smaczki w tym filmie zupełnie nie do posmakowania przez widzów.
Autor: Marek [IP: 77.115.4.244]
Dodany: 06.12.2007, 14:56
Nie przesadzaj to jest film fabularny a nie pokaz sprzetu jezeli chcesz go ogladac zapraszam do muzeum do programów discovery lub programu w tvp 3 Bylo nie mineło telewizji lublin Ile zabiegów kosztuje rekonstrukcja polskiego przedwojennego czołgu a że jest firma która posiada wojskowy sprzęt na dodatek sprawny technicznie to dobrze nadaje charakter i klimat filmu A tak zartując to co Globke ma jeżdzić w filmie trabantem ?
Autor: Blok [IP: 83.31.93.127]
Dodany: 05.12.2007, 18:42
No i co z tego, że pan Frantisek ma taki fajny sprzęt, który został wypożyczony do tego filmu skoro prawie nie widać go. Jedynie mignął dosłownie w ataku Iłów, choć naprawdę wart był pokazania dłużej niz 2 sek. Jeśli miałoby to wyglądać jak wyglądało w tym serialu to szkoda kasy zarówno na sprzęt jak i rekonstruktorów.
Autor: MF [IP: 79.186.172.250]
Dodany: 05.12.2007, 08:16
Proponuję otwarcie tematu podsumowującego cały serial.
Autor: Bozena [IP: 172.189.235.120]
Dodany: 04.12.2007, 09:44
No i wlasnie czytam sobie, ze TVP nie przewiduje na razie kontynuacji "Twierdzy". Ile w tym prawdy?
Autor: MF [IP: 79.186.144.130]
Dodany: 02.12.2007, 21:00
Zastanawiam się nad jednym, jak ten film ("Twierdza...") zostałby przyjęty przez widownię niemiecką? Mam wrażenie, że miałby spore powodzenie, może warto spróbować?
Autor: robert [IP: 83.29.165.188]
Dodany: 01.12.2007, 07:02
Wiecie, co mnie najbardziej wpienia? To, że różni politycy i nie-polityce, ale ludzie ze świecznika biadolą, że nasi filmowcy nie mają lektur do filmowania. Głupota tego stwierdzenia jest ewidentna - bo jest jeszcze cała historia Polski w XX wieku: od 1918 do 1989 roku - jak słusznie zauważył Mistrz - wciąż są tam białe plamy, których nie ruszono. A żywoty słynnych Polaków - nie ma filmu (polskiego) o Marii Skłodowskiej-Curie, nie ma filmów o naszych uczonych, pisarzach, i innych wybitnych postaciach. A przecież to też jest historia! Stwierdzenie, że polscy reżyserzy nie mają czego filmować jest tylko wyrazem totalnej ignorancji i głupoty tego, który je wypowiada i uważźam, ze skandalem jest, iż nie ma na to środków. Na to środki powinny być ZAWSZE!!! - bo to jest nasze polskie dziedzictwo.
Autor: Marek [IP: 77.114.15.172]
Dodany: 29.11.2007, 15:22
Niestety szczególnie produkcja filmu historycznego jest kosztowna i tu rola instytucji państwowych w pomocy finansowej.Panie Bogusławie ale mysle ze moze pan rozpoczac prace nad przygotowaniem filmu wojna polsko bolszewicka piekny epizod z naszej histori i optymistyczny nikt dotychczas nie poruszył tego tematu kompleksowo sa tylko filmy obejmujace pewne epizody.Oglądam Twierdze Szyfrów i mysle że bedzie to godne uwagi wyzwanie dla pańskiej twórczosci a dla widzów wspaniała lekcja histori.Pańska dbałość o szczegóły historyczne pozwoli że powstanie świetny film byc moze kinowy i odcinkowy w TV
Autor: Konrad [IP: 87.105.108.158]
Dodany: 28.11.2007, 16:28
Wszystkim którzy czekają na ekranizację kontynuacji polecam książkę Sieć - arcydzieło. Jestem pewien że będzie 3 część bo w zasadzie wiele się nie wyjaśniło, nie wiemy co z Beerem, Globckem, Jorgiem itd. A kto wie... może Pan Bogusław będzie polskim Ianem Flemingiem i napisze kilkadziesiąt książek o przygodach Jorga (jak Fleming o Bondzie).
Autor: katarina [IP: 83.27.250.200]
Dodany: 28.11.2007, 16:02
Jak najbardziej zgodzę się z Leszkiem! Lepszego aktora do roli Hansa Jacoba Globcke nie ma! To strzał w dziesiątkę! JAN FRYCZ zarówno jak Szyc i Żak są bardzo przekonujący w tej roli.
Chodź do takiego wizerunku Cezarego Żaka to nie jestem przyzywczajona. Można się przkonać, co znaczy dobry aktor.
Autor: MF [IP: 79.186.152.66]
Dodany: 28.11.2007, 13:21
Grzegorzu widzę, że twoje zainteresowania są ukierunkowane. Dam ci pewną wskazówkę. Deutsch Krone to stara nazwa Wałcza - kluczowego miejsca na Wale Pomorskim. W jego centrum w jednej z uliczek stoi sobie mały dworek, który przechodził różne koleje losu. Należał do Ewy Braun, która w sposób szczególny upodobała sobie to miejsce. Właśnie tam odnaleziono coś, co zapewne Ciebie zainteresuje. Poszperaj. Pozdrawiam wszystkich.
Autor: skurus [IP: 212.160.141.66]
Dodany: 28.11.2007, 13:10
Świetnie, że się mówi o Mokrej, Falaise, szlaku bojowym dywizji Maczka, Monte Cassino.
Szkoda, że się zapomina o Lenino, Kołobrzegu, Wale Pomorskim i wielu innych bitwach stoczonych przez polskich żołnierzy idących do Polski ze wschodu.
Autor: Leszek [IP: 89.171.139.226]
Dodany: 28.11.2007, 13:01
Panie Bogusławie !

Po obejrzeniu wszystkich odcinków wystawiam dobre 7/10. Kilka refleksji:

- Pierwszy i ostatnio odcinek były zdecydowanie najsłabsze (przy czym ostatni odcinek bardzo nierówny, bo pojawiają się retrospekcje i równocześnie akcja galopuje ostro do przodu (misja Wolfa, Globcke wraca do Książa). Wydaje mi się że optymalnie jakby film trwał 7-10 odcinków.

- Frycz, Szyc, Żak zawłaszczyli film :). Dla mnie mistrzostwem świata jest rola Jana Frycza jako Globckego. I to jego rozgrywka oraz jego postać wysuwa sie na pierwszy plan. Duże brawa dla Żaka za Harrego Sauera. Małaszyński poprawnie, ale przy Fryczu ... nie ta klasa.

- II część konieczna
Autor: Stas [IP: 213.25.194.10]
Dodany: 28.11.2007, 09:18
obejrzałem ostatni odcinek i stwierdzam że II seria MUSI BYĆ!!!
Panie BW, zostało tyle niejasności...
co Rosjanie zrobią z Globke, jakie są dalsze losy Beera, z którą kobietą zwiąże się Jorg?
wyjaśniły się natomiast rzeczy mniej istotne, np. zabójstwo archiwisty z Ksiaża i prof. Kuncego.
furtka została wyraźnie uchylona...
Autor: grzegorz [IP: 84.201.219.22]
Dodany: 27.11.2007, 23:30
radku nie zrozum mnie źle ale pytanie co się się stało z hitlerem to jest takie samo pytanie jak : gdzie się znajduje skarb templariuszy? na to pytanie(tj.hitler) prawdopodobnie nigdy odpowiedź nie będzie znana, owszem ludzie szukają prawdy ale najprawdopodobniej nigdy jej nie poznamy. Będziemy tylko co jakiś czas karmieni historiami jak np. taka którą ostatnio słyszałem tj. że hitler przeszedł operacje plastyczną i że zbiegł do USA.

ps. Panie Bogusławie dziękuję za odpowiedź ;)
pps. jeśli zamierzałby Pan kręcić dalsze część to błagam pana o dwie rzeczy :
1 niech Pan nie zatrudnia Pawła Deląga i Marcina Bosaka bo oni według mnie absolutnie nie pasują do tego klimatu.
Polecam Mirosława Bakę!!!! i jeśli Pan mógłby to polecam zmianę reżysera, bo według mnie reżyseria Twierdzy Szyfrów nie oddawała klimatu i czasu owych wydarzeń. Pozdrawiam
Autor: Radek [IP: 83.25.37.223]
Dodany: 27.11.2007, 22:46
Witam.
Chce tylko powiedziec ze zawsze podobaly mi sie panaopowiesci w "Sensacjach XX wieku". Podobal mi sie ten nastroj i styl w akim pan opowiadal o wszystkim. Taki tajemniczy nastroj. Nigdy nie lubialem historii mialem kiepskie oceny, po prostu nie interesowala mnie historia, ale gdy ogladalem jak pan to prezentowal to bylo calkiem inaczej. Tak post scriptum. Jak to bylo z Adolfem Hitlerem? Czy faktycznie popelnil samobojstwo czy moze wszystko zostalo sfingowane. Jesli Pan moze to napisze pan co sadzi o tym nieoficjalnie. Pozdrawiam
Autor: BW [IP: 83.5.184.17]
Dodany: 27.11.2007, 21:58
Nie, gdyż nie wierzę w skarby w Osówce, choć bez wątpienia na Dolnym Śląsku ukrywano ich bez liku. Osówka była zbyt wielkim kompleksem, obsadzonym przez zbyt liczą załogę SS (i to najgorszego autoramentu nawet jak na standardy SS) i zbyt liczną grupę więźniów. W tym kraju było wystarczająco dużo lepszych miejsc.
Autor: grzegorz [IP: 84.201.219.22]
Dodany: 27.11.2007, 21:41
Panie Bogusławie zastanawia mnie jedna sprawa, otóż na okładce książki Twierdza Szyfrów. Jest w pewnym stopniu przesłanie, które stawia czytelnika w niepewności co do fikcji owych zdarzeń przedstawionych w książce. Mam do Pana pytanie czy to samo przesłanie można dołączyć motywu ukrycia skarbów w osówce które nie występuje w książce? z góry dziękuję za odpowiedź
Dodaj swój komentarz

Twoje imię:

Twój email:

Powered by Sebipol Copyright © 2007 Bogusław Wołoszański