Kategorie
   Plany, osiągnięcia, niepowodzenia
   Serial
   Czasy współczesne
   Materiały powojenne
   Materiały wojenne
   znowu powrót
 
 Archiwum
   Wrzesień 2010
   Sierpień 2010
   Sierpień 2009
   Grudzień 2008
   Czerwiec 2008
   Kwiecień 2008
   Luty 2008
   Styczeń 2008
   Grudzień 2007
   Listopad 2007
   Październik 2007
   Wrzesień 2007
   Sierpień 2007
   Lipiec 2007
   Czerwiec 2007
Data publikacji: 29.09.2007, 18:46
Czwarty

W poniedziałek przedstawię Wam, jak odebrany został czwarty odcinek. Nie sądzę, by tańce na lodzie stanowiły tak poważną konkurencję jak ME siatkarek na TVP2 i "Drużyna pierścienia" na TVN. Do poniedziału, a na razie wczytuję się w Wasze uwagi. To wspaniały materiał, który pozwala mi zorientować się na co widzowie zwracają największą uwagę, co im się podoba, a co ich drażni. Nie jest to takie oczywiste, zważając, że dobre 20 lat nie było polskiego serialu kostiumowego.

Komentarze
Autor: robert
Dodany: 30.09.2007, 20:52
Muszę nieco bronić wolnego tempa akcji. Rzecz w tym, że praca wywiadu jest żmudna i benedyktyńska. Wartka akcja jest tylko u Bonda i Seagala. W wywiadzie i kontrwywiadzie pracuje się przede wszystkim głową. A chyba wszyscy sobie zdajemy sprawę z tego, że jest to niesamowicie trudne do pokazania. To można porównać jedynie do gry Kriegspiel.
Autor: Marcin
Dodany: 30.09.2007, 17:52
Neo poruszył jedną ze spraw których zabrakło mi w serialu- jak na czas i miejsce akcji, trudno na razie odczuć że niedaleko toczą się potężne działania wojenne. W opisie odcinka na stronie filmpolski.pl można przeczytać o tym że "toczą się ciężkie walki o Lubań"- w związku z tym trochę mi brakuje jakiejś kilkuminutowej sceny pokazującej te walki. Oczywiście zdaję sobie sprawę że o jej braku zadecydowały kwestie budżetowe (po co w sumie realizować drogą sekwencję bitewną, jeżeli ta nie miałaby żadnego większego znaczenia dla fabuły), ale myślę że można by chociaż pokazać przed rozmową Zawieniagina z Czyżykowem krótkie ujęcie zwożenia rannych do szpitala polowego umieszczonego w okolicy kwatery dowództwa (oraz pokazać w jakich warunkach sanitarnych odbywały się operacje rannych). Myślę że dzięki takiemu rozwiązaniu widz lepiej by zrozumiał frustrację Zawieniagina gdy ten komentuje NKWDziście "postępy" wojsk radzieckich w walce (oczywiście to też nie było by rozwiązanie tanie, no i dochodzą do tego szczegóły realiów historycznych- czy szpitale polowe były umieszczane blisko kwater itd- ja wiedzy o tych realiach nie posiadam więc mogę sobie tylko spekulować). Oczywiście nie jest to żaden błąd- po prostu ma się czasem podczas oglądania serialu lekkie uczucie niedosytu (ale liczę po cichu że jest to po prostu kwestia przeznaczenia większości budżetu na bardziej spektakularne sceny w drugiej połowie serialu)
Autor: MF
Dodany: 30.09.2007, 08:10
Bardzo słuszne uwagi, godne zanotowania.
Autor: neo
Dodany: 29.09.2007, 23:47
mnie denerwują przeciągające się sceny i jeszcze nie wiem jak to ująć ale widać po filmie bardzo dobrze że był to film niskobudżetowy. Gra aktorów bardzo dobra no ale jak dla mnie mało np wehrmachtu jak na tamten okres tamtym rejonie no i muzyka powinna być mocniejsza
Autor: Marcin
Dodany: 29.09.2007, 22:22
Parę krytycznych uwag odnośnie tego odcinka:
1) Pierwsze 10 minut – pożar w ośrodku badawczym, gdzie znajduje się reaktor. Scena w sumie niezła...ale niestety psują ją różne drobne błędy:
-po co żołnierz poganiający Globckego aby ten uciekał „bo wszyscy możemy tu zginąć”, czeka aż SS-Obersturmbannfuhrer mu się przedstawi?
-Dlaczego SS-man śledzący Jorga w tunelach tak długo zwleka z zaatakowaniem szpiega? (i tu w sumie mała uwaga- Jorg w jednym z ujęć przypadkowo puszcza pokrywę beczki do której zaglądał, powodując tym samym spory hałas. Myślę że tropiący Jorga SS-man dopiero w tym momencie powinien się zorientować gdzie ukrywa się Jorg i zasadzić się na niego, a tak widz zastanawia się czemu nie atakuje naszego bohatera, choć ma go podanego jak na tacy)
- Dlaczego Jorg nie zabija SS-mana po pojedynku? Przecież wcześniej nie miał żadnych oporów zabić Bogu ducha winnego strażnika, który w sumie nie był dla niego żadnym zagrożeniem (i na dodatek czyni to w świetle reflektorów- czy ludzie w wieżach strażniczych nic nie widzą? Zabicie strażnika miało by więcej sensu gdyby ten np. kazał Jorgowi się zatrzymać i okazać dokumenty- wówczas np. jakaś eksplozja odwróciła by jego uwagę, a agent korzystając z okazji dopiero skręcił mu kark)
- W jaki sposób Jorg uciekł z tuneli i z ośrodka (no...niby wiadomo, że podobną drogą jaką do niego dotarł- jednak wygląda to tak jakby te 8 kilometrów przebiegł)
2) Jak już zwrócił uwagę Konrad- rozmowa Joanny, Czernego i Compainea w Paryżu- pada jedno zdanie, a całość trwa 5 minut.
3)Brawa za dbałość o takie szczegóły jak: blizna na lewej ręce Jorga (pamiątka po postrzale z pierwszego odcinka), Czy Zawieniagin owijający stopy szmatami, a nie zakładający skarpety.
4)Udana scena z załogą pelengacyjną tropiącą sygnały nadawane przez Natalię. Niby nic, ale moim zdaniem to jedna z lepszych w serialu. Duże pochwały dla aktorów – faktycznie, wyglądają jakby pelengacją zajmowali się już 4 lata J (no i właśnie... mam wrażenie że jednak rozmowa Czyżykowa z Zawieniaginem o meldunku od Kruka powinna być umiejscawiana po tej scenie, a nie przed nią)

I to by było na tyle, jeśli wpadnę na coś jeszcze to wpiszę :)
Autor: robert
Dodany: 29.09.2007, 20:38
Wpadłem na sposób - zblokuję po prostu 3 lub 4 odcinki w jeden i będę miał 3 odcinki po 160 minut każdy i 1 a 200 minut. Tym sposobem będzie się to oglądało jak 4 pełnometrażowe filmy. Radzę zastosować.
Autor: Konrad
Dodany: 29.09.2007, 19:49
Mnie drażnią sceny mówione, są strasznie rozwleczone. (np. Joanna zaprasza specjalnie Czernego i Compaigne'a żeby powiedzieć im jedno zdanie a cała akcja trwa 5 min) Wole konkrety, jak rozmawiają to rozmawiają i już. Dobry pod tym wzgledem byl 3 odcinek, nie za długo nie za krótko (trzeba być zrównoważonym). Na następny raz - kończcie odcinek w takim momencie jak Moda Na Sukces, że trzeba obejżeć następny bo się umrze z ciekawości. (nie oglądam Mody ale to idealny przykład) Myślałem, że po 3 odcinku będzie coraz szybciej a akcja zwolniła. Ale dobrze, że w końcu Małaszyński coś zrobił oprócz gadania i chodzenia, nawet się bił :) Jeśli chodzi o serial w ogóle to bardzo dobrze zrealizowany i jest czymś nowym tylko, że ktoś zawalił ustawienia czasu. 2 błędy:
- 45 min. jednego odcinka, to w ogóle masakra, kto na to wpadł?
- 13 odcinków - zdecydowanie za dużo, chyba że nagrać w tych 13 - Sieć - ostatni bastion SS :)

Nie radzę dobierać dwóch tak podobnych aktorów jak Deląg i Grabowski, bo komuś kto nie czytał książki całkiem się mylą.

Małaszyński nie przekonuje mnie do siebie tą rolą, jest bezbarwny. Super zagrał Szyc, to jest arcydzieło. Odwalił kawał dobrej roboty. Prof. Kunze dobrze zagrany i wiele innych postaci (Cziżykow, Globcke) choć do roli nie pasuje mi Zawieniagin. Pisał Pan o B. Lindzie jako kandydacie na Howarda i byłby to dobry wybór. Czekam z niecierpliwością na kolejne odcinki.

Pytanie do Pana Bogusława: Czemu od sierpnia nie zamieszcza Pan artykułów dotyczących obecnych wydarzeń? Czyżby Sieć....
Dodaj swój komentarz

Twoje imię:

Twój email:

Powered by Sebipol Copyright © 2007 Bogusław Wołoszański